Wielki dzieñ :)


W jednym wielkim skrócie : nic nie robie. Chodze na plaze etc bo Gabriel wyjechal na 6 dni do Kordoby i nie moglam sie przeprowadzic.

Ale mialo byc o czyms innym. Bowiem tu w Hiszpanii prawie wszyscy mowia sobie na "ty" co dla mnie nie jest zbyt latwe, tym bardziej nie wyobrazam (o nie wyobrazalam) sobie mowic do rodzicow Gabriela na "ty", mimo iz caly czas na mnie nalegali :D No i dzisiaj pojechalam z jego mama na plaze i po drodze powiedzialam jej, ze jak sie ze mna wykapie to przestane mowic "pani" i bede mowila po imieniu.
No i krzyczac ze jestem szalona i ze woda jest lodowata sie wykapala :D
Tak wiec mam teraz hardkorowe zadanie, rok gadania na pani i przerzucic sie na ty :D
Name:


Komentarze:

06.10.2007 :: 00:18 :: 81.190.109.170
Monika
Haha, szkoda, że tego nie widziałam :) Ale że ją przekonałaś, a ona Ciebie, to podziw! Przyzwyczaisz się ;)